W genealogii jak w historii naukach niewielu,
czym bardziej się cofasz do tyłu,tym bliższą masz drogę do celu”

(Stanisław L. Pieniążek, 2004)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasztelan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasztelan. Pokaż wszystkie posty

KASZTELLI v. KASTELLI i włoskie korzenie, które jeszcze muszę udowodnić.



W historii przekazywanej ustnie przez moich przodków, w naszym drzewie genealogicznym występowała Panna Castello/Castelli, pochodząca z Włoch.

W Herbarzu Szlachty Polskiej hr.Uruskiego możemy przeczytać, że:
KASZTELLI v. KASTELLI. Rodzina włoska, właściwe nazwisko Castelli, które spolszczyła na Kastella i Kasztelli."


W różnych aktach które posiadam występowało różnie pisane nazwisko:

  Akt zgony Katarzyny Ostaszewskiej – córka małżonków KASTELANÓW
   Akt zgonu Józefa Ostaszewskiego – pozostawił żonę Katarzynę z KASZTELAŃSKICH
Akt małżeństwa Wiktorii Ostaszewskiej, córka Katarzyny z KASTELANÓW
  Akt małżeństwa Ludwika Ostaszewskiego – syn Katarzyny z KASTELLANÓW
    Akt małżeństwa Teofili Ostaszewskiej – córka Katarzyny z KASTELLÓW
      Akt I małżeństwa Marceliny Ostaszewskiej – córka Katarzyny z KASTELLIANÓW
     Akt II małżeństwa Marceliny Ostaszewskiej – córka Katarzyny z KASTELANÓW


U mnie w poszukiwaniach jest właśnie  KATARZYNA OSTASZEWSKA Z KASTELLICH 
 urodzona około 1785 roku.

W indeksie nazwisk szlacheckich w metrykach Parafii Podhajce na Podolu (obecna Ukraina) z lat 1707-1826 znalazłam akt urodzenia Katarzyny Kasztelli ur. 24 listopada 1782 roku, córki  szlachetnie urodzonego Franciszka Kasztelli  i Marianny Oszewskiej. Data urodzenia by się zgadzała z moją Katarzyną, ale to jedynie na razie moje domysły. Potrzebna dokładna weryfikacja.



O rodzinie Kasztelli v. Kastelli możemy także poczytać w innych Herbarzach czy Polskiej Encyklopedii Szlachectwa.







W Spisie chrztów rodzin szlacheckich z lat 1674-1782 z Katedry we Lwowie możemy także odnaleźć Kasztellich : Jana Aleksandra Kasztelli i Annę Snopkównę, rodziców m.in. Józefa Ignacego - dziada Jana, który był synem Stanisława i Anny Szmuraskiej, a legitymował się ze szlachectwa w 1814 r w Wydziale Stanów Galicyjskich (patrz powyżej w skanach, a akt urodzenia Józefa Ignacego poniżej).


 Kastelli posiadali swój herb. Byli herbu własnego, który to wyglądał tak :


 A zaczerpnęłam go z publikacji W.Wittyg "Nieznana szlachta polska i jej herby"


Moja Katarzyna Ostaszewska z Kastellich według aktu zgonu urodziła się w Piotrkowie (Trybunalskim).



 Czy jest to prawdą? 
Czy zięć Adam Dabrowski zgłaszający jej śmierć wiedział dokładnie, gdzie się urodziła? Czy muszę szukać teraz gałęzi, która wyemigrowała w te strony? 
Czy jest to zupełnie inna rodzina Kastellich nie wymieniana w herbarzach?
Na razie pytania bez odpowiedzi.

Może się jednak komuś przyda mój zbiór wiadomości o Kastellich/Kasztellich i nie będzie musiał siedzieć tych paru godzin jak ja, by to wszystko spisać.


No i moje notatki wypisane z wszystkich posiadanych dokumentów.....


Czeka mnie długie szukanie ;)

Małe szachrajstwa - Adam Wincenty Dąbrowski i Marcelina Ostaszewska



Adam Dąbrowski  (mój 3xpradziad) ur. 24 grudnia 1815 roku w Warszawie syn Ignacego (wojskowego) i Maryanny Rosołowskiej , czeladnik stolarski zam. przy ul. Nowogrodzkiej poślubił w dniu 31 sierpnia 1839 roku (W-wa Św. Aleksander Akt 54)  Marcelinę Ostaszewską (moja 3xprababka) ur. w 1817 r. w Lublinie, i pozostającą  przy rodzinie na ul. Nowogrodzkiej pod numerem tym samym co narzeczony, gdyż rodzice jej już nie żyli.



Już w tym akcie podano nieprawdę. Rodzice Marceliny : Józef Ostaszewski ur. 1776 w Ostaszewie zmarł 25 stycznia 1845 roku w Warszawie w Komendzie Inwalidów (Akt 45 zgonu W-wa św. Aleksander), a matka Katarzyna Ostaszewska z Kastelanów  ur. 1796 w Piotrkowie zmarła 12 października 1871 roku w wieku lat 75 (Akt 1359 zgonu W-wa św. Krzyż).


Na podstawie powyższego aktu małżeństwa i dopisku na marginesie ustaliłam, że małżeństwo to decyzją Sądu Metropolitarnego w Warszawie zostało rozwiązane dnia 24 czerwca 1842 roku. Podano powód : „ Marcelina Ostaszewska mając męża Gustawa Ulrycha przy życiu będącego, pojęła za męża Adama Dąbrowskiego."

Pierwszy mąż Marceliny, to Gustaw Adolf Ulrych (pisany też Urlich). Ślub z nim udokumentowany Aktem  nr 47 z 1836 roku z Parafii Św. Krzyża, w którym to widnieje adres panny młodej - Krakowskie Przedmieście i zamieszkanie „przy rodzicach”, co oznacza, ze rodzice jeszcze wtedy żyli. Zapowiedzi odbyły się  także w Kościele Ewangelicko-Augsburskim, więc pan młody  był ewangelikiem. 



Ponownie nie wyszła za mąż za Adama Dąbrowskiego. Sprawdziłam wszystkie akty małżeństwa z Parafii, które mogły wchodzić w rachubę. Tak więc Marcelinka i Adam żyli na "kocią łapę " ;)

Na podstawie aktów urodzeń ustaliłam też rodzeństwo Marceliny: 

- Wiktoria ur. 1829 ur. w Warszawie, krawcowa , po  pierwszym mężu Benecke (Ferdynand Benecke zmarł w 1875), po drugim Dorociak ( w wieku 57 lat poślubiła Józefa Dorociaka lat 27),

- Ludwik Bazyli Jan ur. 1826 w Wraszawie– artysta baletu Teatru Wielkiego w Warszawie, żona Anna Klara Benecke. Mieszkał u teścia Konrada Benecke producenta czcionek drukarskich na ul. Solnej 805,

- Teofila Justyna Katarzyna ur. 1821 w Kamieńcu (Gubernia Płocka) , która w 1844 roku zamieszkiwała przy rodzicach , poślubiła  w tym roku Augustyna Fiszera Urzędnika Komisji Umarzania Długów Krajowych.

Teofila Ostaszewska (jeszcze panna -siostra Marceliny) została matką chrzestną Marcelego Dąbrowskiego ur. 30 października 1838 roku. Co ciekawe w 1838 roku Marcelina Ostaszewska była jeszcze żoną Urlycha, a nie Adama, którego poślubiła przecież po raz pierwszy i prawdopodobnie ostatni w 1839 roku. W akcie urodzenia w Parafii Św. Andrzeja jednak napisano „małżonków Dąbrowskich”. Ojca przy chrzcie nie było, gdyż przebywał w pracy w Modlinie. Nie ma tutaj zbieżności imion i nazwisk, gdyż wszystkie dane rodziców Adama i Marceliny się zgadzają. Miejsce zamieszkania to ul. Krochmalna. 



Następne dzieci Adama i Marceliny Ostaszewskich zostały zapisane do akt urodzeń w Parafii Św. Jana. Adres też już się zmienił, bo na ul. Bednarską. Przy wszystkich aktach urodzeń pojawia się napis „ spóźniony chrzest ze względu na oczekiwanie na kumów”. Każde z dzieci chrzczone i wpisane do akt kościelnych po 3 -6 miesięcy od urodzenia. 

Urodzone dzieci to:
-Marceli opisany powyżej,
-Roman 10 lipca 1845,
-Emilia Paulina 29 czerwca 1848,
-Józef 9 czerwca 1851,
-Marian 7 września 1855,
-Feliksa 5 kwietnia 1857,

 I moje przemyślenia...

1. Co się stało z Gustawem, który prawdopodobnie dopiero w 1842 pojawił się, chociaż to nie takie pewne. Człowiek nie szpilka i trudno wyobrazić sobie, żeby mieszkając w Warszawie nie wiedział nic o swojej żonie. W Warszawie też mieszkali jej rodzice.

2. Może Marcelina odeszła od Gustawa po niecałych 2 latach od ślubu do człowieka, którego pokochała. Z Adamem musiała już być co najmniej od stycznia 1838 roku. Ze związku tego urodził się Marceli. Nieślubne dziecko było hańbą dla rodziny. Może rodzice potępili ją i zerwali z nią wszelkie kontakty. Gdzie był wtedy Gustaw, który mógł wystąpić o rozwód? Dlaczego tego nie zrobił?

3. Marcelina i Adam chcą ułożyć sobie życie i decydują się na ślub. Możliwe, że Adam też nie znał przeszłości Marceliny?

4. Zgłaszanie dzieci po kilku miesiącach w Warszawie było na porządku dziennym.Nie traktuję tego jako szczególne zaniedbanie.

5. A może Marcelina była przymuszona do wyjścia za mąż za dobrze rokującego młodego rękawicznika wbrew swojej woli? Na pewno miała wsparcie u swojej siostry, która była chrzestną Marcelego. Do aktów chrztu chyba nie wymagano aktu ślubu, stąd taki zapis w metrykach innych dzieci.
ROZWÓD BYŁ DROGI . Podobnie inne czynności dla powodów których, niektórzy opóźniali lub zaniechali dokonania na bieżąco wpisów. Dane  Dziennika Urzędowego Guberni Augustowskiej, rok 1838.